To, co zaszło w oczach mego pokolenia, które dziś dojrzało, lub też przybliża się do starości, można schematycznie przedstawić w ten sposób. W ciągu kilku lat dziesiątków - koniec ubiegłego wieku i początek obecnego - ludność Europy podlegała surowej dyscyplinie przemysłu. Wszystkie strony wychowania społecznego podporządkowane były zasadzie pracy produktywnej. Dało to olbrzymie rezultaty i otworzyło jak gdyby przed ludźmi nowe możliwości. W istocie jednak doprowadziło to tylko do wojny. Co prawda, dzięki wojnie, ludzkość stwierdziła, że wbrew krakaniom anemicznej filozofii, wcale się nie degeneruje, lecz przeciwnie, jest pełna życia, sił, męstwa i przedsiębiorczości. Dzięki tej wojnie, ludzkość, z niespotykaną poprzednio wyrazistością, przekonała się również o swej technicznej potędze. Wyglądało to więc tak, jakby człowiek, chcąc przekonać się, czy ma zdrowe drogi oddechowe i przewód pokarmowy, zaczął przed lustrem podcinać sobie gardło brzytwą.
Lew Trocki |
|
|