|
Syjonistyczna agresja na Strefę Gazy, dokonana zimą 2008-2009, stanowi przedłużenie kolonialnej i imperialistycznej wojny, której początki sięgają 1947 r. Wojnę tę zaplanowano przy pełnej wiedzy USA i Unii Europejskiej, które wpisały Hamas, Islamski Dżihad, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny i 5 innych organizacji palestyńskich na międzynarodową listę organizacji terrorystycznych.
Zatem – jak to powiedział sprawozdawca Rady Europy Dirk Marty – „gdy ktoś znajdzie się na tej liście, ciąży na nim wyrok śmierci”. Agresja przeciwko Strefie Gazy miała jasno określony cel wykonania tego wyroku śmierci: likwidacji palestyńskiego ruchu oporu poprzez zniszczenie wybranego demokratycznie rządu palestyńskiego.
Armia syjonistyczna z jej żołnierzami, myśliwcami F-16, bombami i czołgami osiągnęła tyle, co pragnie osiągnąć rząd europejski, zaprowadzając uregulowania prawne, mające doprowadzić do kryminalizacji ruchu oporu oraz tych, którzy go wspierają. Opór przeciw agresji i kolonizacji oznacza zatem również konieczność walki w dzisiejszej Europie o wycofanie tych organizacji palestyńskich z listy organizacji terrorystycznych.
Oto dlaczego 1 lutego 2009 r. wezwałam do wycofania Hamasu i innych organizacji palestyńskich z europejskiej listy organizacji terrorystycznych.
Rozumiemy, że sprawa palestyńska nie jest kwestią religijną ani też kwestią humanitarną, i opieramy na tym naszą argumentację. Sprawa palestyńska jest całkowicie i wyłącznie kwestią polityczną. Potępiamy Izrael jako państwo osadniczo-kolonialne, które umacnia politykę kolonialną na świecie. Rozumiemy, uznajemy i popieramy jako uprawniony wszelki opór narodu palestyńskiego oraz wszystkie jego organizacje ruchu oporu. Nasz apel wsparły setki osób publicznych w Europie, w USA i w Kanadzie. Popierając apel, wysunęły one 5 argumentów na jego rzecz:
- Unia Europejska wraz z USA zawsze żądały od narodów, które przeprowadzały wybory, by czyniły to pod czujnym i przenikliwym okiem Zachodu. Gdy zatem wynik ich nie zadowala, nakładają embargo, bezpośrednio czy pośrednio uczestniczą w wojnie oraz wspierają agresorów, by mieć pewność, że wybrani przedstawiciele zostaną obaleni.
- Unia Europejska musi przyjąć do wiadomości, że minął już czas osadnictwa kolonialnego i że należy je powstrzymać. Unia Europejska musi odstąpić od swej polityki imperialistycznej i wejść z resztą świata w oznaczające poszanowanie suwerenności i godności tej ostatniej stosunki postkolonialne. Oznacza to również odrzucenie rasistowskiej polityki międzynarodowej, zgodnie z którą społeczności trzecioświatowe pozostają niekompetentne i niezdolne do odpowiedzialnego wyboru systemu politycznego. Najwyższy czas zastosować się do Rezolucji ONZ nr 2621 z 12 października 1970 r., która uznaje „niezbywalne prawo narodów kolonialnych do walki przy użyciu wszelkich niezbędnych i dostępnych im środków przeciwko dławiącym ich dążenia do wolności i niepodległości mocarstwom kolonialnym.”
- Unia Europejska musi odciąć się od USA oraz zaprzestać ślepego wspierania ich imperialistycznych awantur wojennych. Krokiem ku temu będzie usunięcie Hamasu z tej listy, bowiem to USA ustanowiły ją w 1995 r., po porozumieniach z Oslo, aby naród palestyński został powstrzymany i aby zrezygnował ze swych fundamentalnych praw. Jego prawo do oporu jest określone w artykule pierwszym protokołu dodatkowego do Konwencji Genewskich z 8 czerwca 1977 r., zgodnie z którym „narody walczą przeciw dominacji kolonialnej, obcej okupacji i reżimom rasistowskim by zrealizować swe prawo do samostanowienia, tak jak przewiduje Karta Narodów Zjednoczonych.”
- Usunięcie organizacji palestyńskich ze wszelkich list organizacji terrorystycznych oznacza uznanie legitymacji ruchu oporu. Każdy ruch oporu na świecie określany był jako terrorystyczny. W minionym stuleciu naziści określali jako terrorystyczny ruch oporu przeciwko faszyzmowi. Oskarżani o terroryzm byli tacy przywódcy nacjonalistyczni jak więziony przez dziesięciolecia Nelson Mandela. Dopiero w lipcu 2008 r., 15 lat po tym jak otrzymał on Pokojową Nagrodę Nobla i 14 lat po tym jak został prezydentem RPA, nazwisko Mandeli zostało przez USA usunięte z ich „listy terrorystów”. Dziś obchodzimy rocznicę śmierci nacjonalistycznego przywódcy Konga Patrice’a Lumumby, którego zamordowano za jego wierność polityce niepodległościowej. Obchody we Francji i w Belgii 50. rocznicy niepodległości wielu państw afrykańskich dają możność, by dokonać potępienia tej zbrodniczej polityki.
- Wreszcie oznacza to uznanie naszego prawa do oporu wewnątrz krajów europejskich, tak byśmy mogli położyć kres polityce kryminalizacji działaczy antywojennych i antyimperialistów – polityce, która sama jest kryminalna. Ta kryminalizacja najmocniej dotknęła mieszkających w naszych krajach imigrantów. Pod obstrzałem znajdują się w szczególności społeczności arabsko-muzułmańskie, mające jakoby dążyć do zatrucia naszych miast minaretem i hidżabem.
Odzew, jaki zyskał ten apel, dowiódł, że bez względu na przeszkody możliwa jest w Europie i Ameryce Północnej budowa frontu poparcia dla ruchu oporu antykolonialnego oraz dla antyimperialistów na całym świecie. Pierwszym warunkiem jest umocnić ów front i nie dać się zastraszyć takim przestępczym działaniom, jak na przykład zakaz sprzeciwu wobec obecności żołnierzy brytyjskich w Afganistanie. Ktokolwiek w Europie wart jest miana demokraty, ten w żaden sposób nie zaakceptuje takiego staczania się po równi pochyłej ku polityce faszystowskiej.
Po drugie, należy zapewnić obecność wśród nas różnych punktów widzenia, a także zapewnić fizyczną obecność przedstawicieli ugrupowań ruchu oporu, tak byśmy ustanowili bezpośrednie kontakty z walczącymi na całym świecie narodami.
Świat się zmienia, ale nie bierze tego pod uwagę większość tradycyjnych polityk, w szczególności polityk lewicowych. Minął czas, gdy Zachód dyktował swój system. Wraz z powstaniem takich krajów jak Chiny, Indie, Brazylia czy Rosja zmianie uległa sytuacja gospodarcza. Ameryka Łacińska ewoluuje i przekształca się politycznie. Prezydent Wenezueli Hugo Chávez powiedział w Kopenhadze: „Gdy kapitalizm stawia opór, musimy podjąć bitwę przeciwko kapitalizmowi i otworzyć drogę ratunku dla gatunku ludzkiego. To zależy od nas, którzy podniesiemy sztandar Chrystusa, Mahometa, równości, miłości, sprawiedliwości oraz prawdziwego i najgłębszego humanizmu. Jeśli tego nie uczynimy, czlowiek, to najwspanialsze stworzenie we Wszechświecie, wyginie, człowiek wyginie.”
Ludzie, którzy prowadzą dziś walkę, mogą zjednoczyć się w swym oporze oraz stawić czoła swym rządom i ich imperialnemu charakterowi, który słabnie i ulega rozkładowi. Jeśli ludzie ci wzniosą się ponad dzielące ich różnice, to w naszym stuleciu nie zwycięży zderzenie cywilizacji, lecz opór przeciwko imperializmowi.
Tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik. Na podstawie tłumaczenia angielskiego, opublikowanego na blogu Sons of Malcolm.
Nadine Rosa-Rosso, zamieszkała w Brukseli niezależna marksistka, wygłosiła to przemówienie w Bejrucie 17 stycznia 2010 r. Wydała dwie książki: „Rassembler les résistences” oraz „Du bon usage de la laïcité”, w której kreśli obraz otwartego i demokratycznego sekularyzmu.
Zobacz także: Apel: Wykreślić Hamas z listy organizacji terrorystycznych Unii Europejskiej!/Appeal: Remove Hamas from the EU "terror list"! (w 15 językach/15 languages) Nadine Rosa-Rosso, Lewica a islamski ruch oporu Paweł Michał Bartolik, Uznać Hamas! Osama Hamdan, W sprawie apelu o uznanie Hamasu Paweł Michał Bartolik, Opór a "terroryzm" Ruszyła strona z apelem na rzecz rehabilitacji Hamasu |