|
Muzyka rapowa (wraz z heavy metalową rapera Ice-T), subkultura i czarna walka wyzwoleńcza - to trzy ściśle związane ze sobą zjawiska: kształtują one świadomość czarnej młodzieży w Stanach Zjednoczonych i ewolucję tej świadomości.
W głośnym filmie czarnego reżysera amerykańskiego Spike'a Lee o Malcolmie X, który wszedł na ekrany w listopadzie 1992 roku, wykorzystano muzykę wielu najwybitniejszych czarnych artystów: Joe Turnera, Lionela Hamptona, Billie Holiday'a, Elli Fitzgerald, Johna Coltrane'a, Ray'a Charlesa, Arethy Franklin. "Wszystkie odtworzone utwory", wyjaśniał Spike Lee, "odzwierciedlają w jakiś sposób, co to znaczy żyć, oddychać, umierać i kochać, będąc potomkiem niewolników". Muzyka ta towarzyszyła życiu Malcolma X, a wielu z wymienionych czarnych artystów było jego przyjaciółmi czy to w czasach, gdy znany jako Detroit Red wiódł życie przestępcy i bawił się w nocnych lokalach, czy później, gdy był rewolucjonistą, którego przesłanie wstrząsało zarówno czarną jak i białą Ameryką i odbijało się potężnym echem na świecie.
Gdy jednak na zakończenie filmu wypadało przekazać nagranie muzyki w ręce młodego pokolenia, zabrzmiał rap: hymn rapowy Revolution, nagrany przez zespół Arrested Development. Była to niejako naturalna kolej rzeczy.
Raperzy jako pierwsi przywrócili pamięć o ideach i czynach Malcolma X w prawie ćwierć wieku po jego śmierci. "Dzięki nim całe pokolenie czarnej młodzieży poznało Malcolma", mówi Spike Lee. To również raperzy w kilkanaście lat po rozbiciu Czarnych Panter i upadku ruchu na rzecz czarnej władzy obwieścili, że trzeba nadal i na nowo mówić o rewolucji.
Gangsterska gałąź rapu powstała na podłożu wojny między Crips i Bloods w południowej Kalifornii. Wraz z rapem zwanym afrocentrycznym zapowiedziała powstanie w Los Angeles, które wybuchło wiosną 1992 roku. Część rapu gangsterskiego przygotowała grunt pod ruch rozejmowy w gangach i stała się w ich łonie czynnikiem rozwoju czarnej świadomości.
Muzyka czarnej Ameryki zawsze była muzyką ludową. Wywodziła się z warstw najniższych - najpierw niewolników, potem drobnych chłopów, wreszcie robotników miejskich. Zawsze towarzyszyła ewolucji świadomości Czarnych i wywierała na nią wielki wpływ. Nie sięgając dalej w przeszłość, przytoczmy dwa fakty za wybitnym znawcą tej muzyki, czarnym poetą i dramaturgiem Amiri Baraką (znanym dawniej pod nazwiskiem LeRoi Jones). Żar, wizja i gniew twórczości Johna Coltrane'a uzupełniały brutalne prawdy, które głosił Malcolm X, a zmiany, które w końcu lat 60-tych zaszły w muzyce Milesa Davisa, odzwierciedlały ton, jaki czarnemu ruchowi wyzwoleńczemu nadawały wówczas Czarne Pantery. Baraka pokazuje w swoich pismach, jak bardzo czarna muzyka jest naznaczona walką z białym kapitalizmem i kontestacją wobec ciążących ku niemu środowisk czarnej klasy średniej.
W książce tej piszemy Czarny (Black) a nie Murzyn (Negro), gdyż ten ostatni termin, uznany przez czarną społeczność za obraźliwy i rasistowski, pod jej presją wyszedł z użycia w USA w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, czego polskie mass media uparcie nie chcą przyjąć do wiadomości. W przeciwieństwie do biały piszemy Czarny z dużej litery, gdyż oznacza to przynależność do czarnego narodu, żyjącego w USA, a nazywanego również afroamerykańskim (Afro-American) afrykańsko-amerykańskim (African American) i nowoafrykańskim (New African). Część 1. Malcolm X - prorok czarnej rewolucji Część 2. Głos uciskanej młodzieży. U źródeł rapu afrocentrycznego Część 3. U źródeł rapu gangsterskiego. Wojna miejska w Los Angeles Część 4. Po powstaniu w Los Angeles. No justice, no peace Część 5. Brothas and sistas. Pod znakiem seksizmu Część 6. Public Enemy. Desant czarnych komandosów |