Kraj Krajowy Indeks Wyzyskiwaczy Piotr Krzyżaniak, A gdyby tak robole nie musiały spać
Piotr Krzyżaniak, A gdyby tak robole nie musiały spać PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Kraj - Krajowy Indeks Wyzyskiwaczy

Solą w oku zatrudniciela są nadgodziny. Zatrudnienie robola ponad 8-godzinną normę czasu pracy wiąże się z dodatkowymi kosztami. Robol może żądać swoich tzw. setek, lub pięćdziesiątek. Oczywiście nadgodzin można nie ewidencjonować. To w większości wypadków uchodzi płazem, choć nigdy nie ma tej stuprocentowej pewności, czy np. kontrola PIP nie zapomni się zapowiedzieć.

Firma IPT Akromar w sposób prosty i wspaniałomyślny rozwiązała ten problem. Metoda, która znalazła zastosowanie w zielonogórskiej firmie sprzątającej, należącej do M. Kapalskiego, pozwala wywindować czas pracy ponad normy: dobową, tygodniową i roczną. Właściwie – gdyby nie potrzeba snu, robol mógłby być użytkowany przez całą dobę przez 365 dni w roku, i to bez żadnych dodatków do wynagrodzenia w postaci setek i pięćdziesiątek. Najważniejsze jest to, że wszystko jest ad legis, a przynajmniej prawie ad legis!

Zdziwiony? Sprawa jest prosta. Wystarczy utworzyć parę spółek-córek, najlepiej o podobnej nazwie i z siedzibą w tym samym biurze (tak by nie siać zamętu w głowach kontrahentów), z tym samym zarządem, dyrektorem i nawet kadrową. Gdy pracownik wyczerpie swoje normy czasu pracy w spółce A1, może kontynuować pracę na podstawie odrębnej umowy (najlepiej cywilnoprawnej) w spółce A2, a jak i tu wyczerpie swój etat, to bez przeszkód można go zatrudnić w spółce A3 i tak dalej.

„Wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie ta natrętna potrzeba snu u roboli, no i gdyby nie ten niewdzięcznik Roman Szczęsny, płacowy z OZZ Inicjatywa Pracownicza, który wyciągnął ten patent na widok publiczny. Na szczęście mamy odpowiednie układy. Byle Szczęsny nam nie podskoczy… Najwyżej zrobi kolejną pikietę, oj, no i jeszcze ta sprawa sądowa, co nam wytoczył, i te ciągłe publikacje w Trybunie Robotniczej tego Krzyżaniaka… na pewno damy radę” – rozmyśla przysypiając nad papierami ciężko styrana dyrektor niejednej spółki Kapalskiego, Edyta L.

 

"Trybuna Robotnicza"

 
Imperialistyczna inwazja na Wenezuelę będzie początkiem wojny stuletniej.
Hugo Chávez Frías
Reklama
 

 Wymiatamy