Wiadomości Z kraju Bartłomiej Łęczek, Bogdan Hrywniak, Za tyle rząd każe nam przeżyć!
Bartłomiej Łęczek, Bogdan Hrywniak, Za tyle rząd każe nam przeżyć! PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wiadomości - Z Kraju
Wpisany przez PMB   
poniedziałek, 22 sierpnia 2011 15:01

Wyżywić się przez miesiąc, zapłacić rachunki, kupić bilety, by aktywnie poszukiwać pracy - wystarczyć na to ma 529 złotych. Przynajmniej według rządu, który tyle wypłaca zasiłku osobom bez pracy


Emeryt może przeżyć za 634 złote, a robotnik za 1032. Małgorzata (28 l.) i Andrzej (29 l.) Terebiłow z Penar na Mazurach stracili pracę i żyją teraz z zasiłku. - Z tych pieniędzy trudno jest wyżywić rodzinę. Mamy trójkę dzieci - mówi nam pan Andrzej *z rodziną na zdjęciu powyżej). W Polsce minimalne świadczenia i zasiłki to kpina. Na Zachodzie pomoc dla najuboższych jest prawdziwa. W Niemczech kto straci pracę, dostanie 70 procent pensji przez rok!

Drożyzna ostatnich lat nas dobiła. Ubóstwo rozlało się po całym kraju i biedni mają już 13 razy mniejsze dochody niż bogaci. – Konsekwencją rosnących cen jest jeszcze większa bieda najbiedniejszych. Już w tej chwili rodzinom wielodzietnym brakuje na buty, na podręczniki dla dzieci. Za co oni mają to kupić, skoro próg dochodowych uprawniający do pomocy społecznej zatrzymał się na poziomie 351 złotych netto – pyta Andrzej Strębski, ekspert z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

W kraju powstały całe obszary wykluczenia społecznego. W powiecie szydłowieckim bezrobocie przekracza 34 procent. – Brak pracy powoduje nasilenie zjawisk patologicznych. Wraz z nadejściem kolejnej fali kryzysu bezrobocie w skali kraju może wzrosnąć o 2-3 procent – alarmuje profesor Krzysztof Rybiński (44 l.).

Według ekspertów, taka sytuacja zaczęła być groźna także dla bogatszej części społeczeństwa. – Niepokojów społecznych nie można przewidzieć, ale niewątpliwie potencjał do ich wybuchu w Polsce jest i będzie narastał – przestrzega Rybiński.

 

Źródło: http://www.fakt.pl/artykuly,Za-tyle-rzad-kaze-nam-przezyc,112286,0,3,1,0,0,0.html

 

 

Zmieniony: wtorek, 23 sierpnia 2011 14:18
 

 

„Demokrata” (tj. rewolucyjny drobnomieszczanin) – mówi Marks- „wychodzi z najhaniebniejszej porażki równie nieposzlakowany, jak niewinnie w niej się uwikłał, wychodzi z umocnionym przeświadczeniem, że musi zwyciężyć, że nie on sam i jego partia porzucić muszą stary punkt widzenia, leczże przeciwnie stosunki muszą dojrzeć do jego poziomu”. Nowoczesny proletariat wychodzi z historycznych prób inaczej. Równie gigantyczne jak jego zadania – są i jego błędy. Żaden z góry określony i raz na zawsze ustalony schemat, żaden nieomylny przywódca nie wskazuje mu dróg, po których ma kroczyć. Historyczne doświadczenie jest jego jedynym nauczycielem, droga krzyżowa jego samowyzwolenia jest najeżona nie tylko niezmierzonymi cierpieniami, ale i niezliczonymi błędami. Cel jego wędrówki, jego wyzwolenie, zależy od tego, czy proletariat potrafi uczyć się na swych błędach. Samokrytyka, bezwzględna, okrutna, dogłębna samokrytyka jest życiodajnym powietrzem i światłem ruchu proletariackiego.

Róża Luksemburg, Broszura Juniusa

Reklama