Religia Antyklerykalizm i ateizm Ksiądz kontra społeczeństwo
Ksiądz kontra społeczeństwo PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 
Religia - Antyklerykalizm i Ateizm
Wpisany przez PMB   
środa, 30 lipca 2008 13:11
Ponad rok mieszkańcy Wejherowa walczyli o swój czołg, broniąc go przed zakusami miejscowego księdza, który teren wokół czołgu upatrzył sobie na kolejny obiekt kultu religijnego. To nic, że 70% mieszkańców miasta nie chce kolejnej kapliczki. Nie ma znaczenia, że obrońcy pomnika zebrali tysiące podpisów w jego obronie. Nie ma żadnego znaczenia żaden głos mieszkańców Wejherowa… jak i każdego innego polskiego miasta.

Przez moment ludzie znów naiwnie uwierzyli, że w „demokratycznej” Rzeczpospolitej ich głos się liczy, że władzy zależy na budowie społeczeństwa obywatelskiego i jego samoorganizacji. Obrońcy pomnika stanowią w mieście większość. Ale jakie to ma znaczenie, gdy przeciw sobie mają „pana, wójta i plebana”?

18 lipca wiceprezydent Wejherowa, Bogdan Tołkowicz zaprosił obrońców czołgu na rozmowy. Rozmowy oczywiście nic dały i dać nic nie mogły. Decyzje zapadły już wcześniej. 16 lipca na stronie urzędu miasta pojawiła się informacja o przetargu na usunięcie czołgu. Propozycje kompromisu przedstawione przez stronę społeczną miasto odrzuciło, bo w tym samym czasie organizowało już przetarg. Odrzucił ją także obecny na spotkaniu ksiądz Nowak, główny „architekt” projektu „kapliczki-mauzoleum” w miejscu, gdzie jeszcze stoi czołg-pomnik ku czci polskiej I Brygady Pancernej, która wyzwalała miasto.

Można retorycznie zapytać – dlaczego ksiądz, jednego z obecnych w Polsce wyznań, jest stroną konfliktu i to stroną uprzywilejowaną? Problem czołgu, jak mało co, daje obraz stanu polskiej demokracji. Rozumieją to obrońcy pomnika, bo apetytu księdza nic nie jest w stanie nasycić.

6 sierpnia ma być dniem otwarcia przetargu na usunięcie czołgu. Nie można wiecznie ustępować. Każda władza opiera się na przymusie i tylko z siłą się liczy, dlatego w tym samym czasie obrońcy czołgu chcą zorganizować demonstrację pod urzędem miasta. Być może ostatnią.

Gorąco zachęcamy wejherowian do wzięcia w niej udziału. Tu chodzi przecież o coś więcej i rozumieją to dobrze najbardziej zaangażowani aktywiści, którzy już od roku walczą o ten pomnik z władzą i księdzem. To nie czołg pójdzie na żyletki, to demokrację w Waszym mieście ostatecznie pokroją na drobne. Jutro zmienią Wam nazwę ulicy, bo przecież trudno, by „święte” miejsce miało adres przy ul. I Brygady Pancernej, pojutrze zaczniecie odrabiać pańszczyznę.

więcej informacji na stronie www.czolgisci.prv.pl
Trybuna Robotnicza, Wirtualna Polska.
Zmieniony: poniedziałek, 14 grudnia 2009 18:27
 
Deklarowaliśmy redukcję o połowę liczby 842 milionów głodnych do 2015 roku. Przy obecnym tempie cel ten osiągnięty będzie do roku 2215. Kto na tej sali będzie wówczas, by to świętować? Tak stanie się tylko, jeśli ludzka rasa będzie zdolna przetrwać zniszczenie, które zagraża naszemu środowisku naturalnemu. Wyraziliśmy dążność do osiągnięcia powszechnej edukacji podstawowej do roku 2015. Przy obecnym tempie ten cel zostanie osiągnięty po 2100 roku. Przygotujmy się wtedy, by to świętować.
Hugo Chávez
Reklama