Religia Teologia wyzwolenia Jacek Pawlicki, Biedni - idźcie i kradnijcie
Jacek Pawlicki, Biedni - idźcie i kradnijcie PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Religia - Teologia wyzwolenia
Wpisany przez piotrek   
środa, 30 grudnia 2009 13:13

Pastor poradził biednym, by - jeśli nie mają innego wyjścia - kradli w supermarketach. Bo to mniejsze zło niż napady czy prostytuowanie się.

Niedzielne kazanie ojca Tima Jonesa z parafii św.św. Laurentego i Hildy w Yorku w północno-wschodniej Anglii było wielkim oskarżeniem brytyjskiej opieki społecznej.

41-letni duchowny powiedział, że dla wielu Brytyjczyków na dole drabiny społecznej uczciwe życie jest nieosiągalne. Wychodząc od historii Świętej Rodziny, pastor przeszedł do współczesności i - jako były kapelan więzienny - nakreślił obraz więźnia zwolnionego z 50 funtami w kieszeni i brakiem perspektyw na pomoc. Człowiek taki, przekonywał ojciec Jones, nie ma szans na szybki zasiłek, pomoc kuratora sądowego, pracę. Najwyżej może żebrać.

- Moja rada jako chrześcijańskiego kapłana jest taka: idźcie kraść w sklepie. Nie uważam, że kradzież jest czymś dobrym ani że jest nieszkodliwa - mówił. - Choć mówię to z ciężkim sercem, bo znam ósme przykazanie: "Nie kradnij!", to boża miłość do biednych i opuszczonych przeważa nad prawami własności bogatych.

Pastor prosił, by kraść tylko tyle, ile potrzeba do przetrwania, i nie dłużej, niż to absolutnie konieczne. Nie okradać małych rodzinnych sklepów, ale te należące do wielkich sieci, bo wtedy koszty w postaci wyższych cen poniosą wszyscy konsumenci.

Ojciec Jones wezwał wiernych, by wystrzegali się pokusy rabowania ludzi czy domów, prostytuowania się dla pieniędzy czy samobójstwa.

Jego słowa szybko obiegły Anglię - o kazaniu poinformowały zarówno dzienniki lokalne z Yorku, jak i tabloidy oraz poważne tytuły jak "The Times". - Kradzieże w sklepie są przestępstwem i usprawiedliwianie ich niezależnie od okoliczności jest wielce nieodpowiedzialne - oświadczył rzecznik policji hrabstwa Oxfordshire.

Oburzone jest stowarzyszenie handlu detalicznego British Retail Consortium. - Pastor chyba nie dostrzega, że zajmowanie się biednymi i opuszczonymi to zadanie opieki społecznej. Kradzież jest złem. Okradanie większych sieci sklepów nie jest wcale złem mniejszym niż małych sklepików - mówi Richard Dodd ze stowarzyszenia.

Zareagował Kościół anglikański. - Nie doradzamy nikomu kradzieży w sklepie ani łamania prawa w jakikolwiek inny sposób - powiedział przełożony pastora Jonesa, archidiakon Yorku Richard Seed.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 
Podobnie jak nie ma spiżowego prawa płacy, którego by nie mogła złagodzić żadna akcja proletariacka, podobnie jak nie ma żadnej spiżowej miary dnia pracy, której by nie mogła skrócić żadna akcja proletariacka, tak też nie ma spiżowego prawa wojny, którym żadna akcja proletariacka nie mogłaby zachwiać.
Jean Jaures
Reklama