Róża wiatrów Bałkany Zbigniew Marcin Kowalewski, Hodży świeczkę, a Bushowi ogarek
Zbigniew Marcin Kowalewski, Hodży świeczkę, a Bushowi ogarek PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - Bałkany
Wpisany przez PMB   
sobota, 19 kwietnia 2008 23:27

Ogłoszenie niepodległości Kosowa to kolejny akt rozbiórki Jugosławii. W państwie tym po drugiej wojnie światowej, na gruncie zdobyczy wielonarodowej wojny wyzwoleńczej i rewolucji socjalistycznej, rozwiązano kwestie narodowościowe na jeden z najlepszych sposobów, jakie do dziś zna ludzkość.

Nie mogło to być rozwiązanie doskonałe, bo ramy federacji jugosłowiańskiej były na to za wąskie. Konieczne byłyby znacznie obszerniejsze ramy federacji bałkańskiej, a taka nie powstała nawet na obszarze państw, w których władzę przejęły partie komunistyczne. Stalinizm wykluczał taką federację.

Niestety, interesy biurokracji narodowych, które rywalizowały ze sobą o podział i alokację zasobów ogólnopaństwowych, w połączeniu z nadmiernie panoszącymi się mechanizmami rynkowymi, spowodowały rozpad Jugosławii i pogrążyły ją na długo w strasznych wojnach.

 

Mocarstwa zachodnie wiadrami dolewały oliwy do ognia, a w końcu przeciwko resztkom Jugosławii rozpętały wojnę powietrzną. Uczyniły to pod pretekstem obrony kosowskich Albańczyków przed serbskim terrorem, a faktycznie dlatego, że szczątkowa Jugosławia opierała się globalizacji neoliberalnej.

Kosowscy Albańczycy mieli prawo do samostanowienia, ale ich ruch narodowy obrał reakcyjny, szowinistyczny kurs i orientację na imperializm amerykański. Stało się tak głównie za sprawą Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK), która pod przewodnictwem obecnego premiera Hashima Thaçi przejęła kierownictwo polityczno-wojskowe tego ruchu.

Dziś media całej „demokracji światowej” zacierają ślady po rodowodzie UÇK. Jest to rodowód ultrastalinowski i ultranacjonalistyczny, sięgający czasów reżimu „komunistycznego” Envera Hodży w Albanii. Thaçi też był „marksistą-leninowcem”.

UÇK figurowała na amerykańskiej liście organizacji „terrorystycznych”. Podczas agresji NATO Thaçi bez żenady przeszedł wraz z UÇK na stronę Stanów Zjednoczonych i z „terrorysty” stał się „bojownikiem o wolność”. Dziś jest tak samo oddany Bushowi, jak ongiś składał hołdy pamięci Hodży.

 

Artykuł ukazał się w tygodniku "Trybuna Robotnicza", 21 lutego 2008 r. 

 
Nazywają nas ekstremistami - lecz to oni są nimi.
Hugo Chávez Frías
Reklama