Róża wiatrów Kraje byłego ZSRR CWI, Ukraina: Okupacja Chersońskich Zakładów Budowy Maszyn
CWI, Ukraina: Okupacja Chersońskich Zakładów Budowy Maszyn PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Róża Wiatrów - Kraje byłego ZSRR
Wpisany przez piotrek   
środa, 18 lutego 2009 01:51

Okupacja HersonaProtest pracowników zakładów produkcji maszyn w Chersoniu na Ukrainie zaczęły się 2 lutego, kiedy to robotnicy zajęli budynek zarządu fabryki. Przez ponad tydzień temat ten pojawiał w nagłówkach gazet, przyciągając nawet uwagę za granicą. Robotnicy zachowali się zdecydowanie i odpowiedzialnie, dostarczając tym samym przykład milionom Ukraińców, którzy każdego dnia cierpią upokorzenie i niesprawiedliwość z rąk własnych pracodawców. Pracownicy tej fabryki podjęli ten krok, pomimo niskiego w tej chwili poziomu aktywności klasy robotniczej na Ukrainie. Czyniąc to, udowodnili nie tylko własny instynkt walki o przetrwanie, lecz również ich zainteresowanie losem własnej fabryki.

 

Fabryka ma za sobą 120-letnią historię. Jest to największy – i prawdopodobnie jedyny – producent maszyn rolniczych na Ukrainie. Zakład ucierpiał bardzo w latach 90. i, jak wiele innych fabryk, był bliski upadku w skutek prywatyzacji przeprowadzonej po załamaniu ukraińskiej gospodarki planowej typu stalinowskiego (czyli skonstruowanej na wzór byłego ZSRR – przyp. tłum.). Swoimi przestarzałymi maszynami nie mógł skutecznie konkurować ze sprzętem importowanym. Przechodził od jednego właściciela do następnego. Wraz z każdą zmianą właściciela, sytuacja chersońskich robotników ulegała pogorszeniu. Zaleganie z wypłatami wynagrodzeń było czymś powszechnym i miało czasem tragiczne konsekwencje. W 2006 r. jeden z robotników nie mógł znieść już tego dłużej i powiesił się na terenie fabryki. Ten obrót spraw rozwścieczył resztę pracowników i zarząd zdołał w końcu znaleźć pieniądze wystarczające na wypłatę pensji, bojąc się, że w przeciwnym razie spotkają ich katastrofalne konsekwencje.

W ostatnich miesiącach 2007 r. pojawił się kolejny właściciel. Był nim Aleksander Olejnik. Tak się składa, że jest on również przywódcą Partii Regionów (prorosyjskiej partii Wiktora Janukowycza). Rozpoczął „restrukturyzację” fabryki, będącą niczym innym jak tylko słabo zakamuflowanym odarciem jej z aktywów.

Nowy właściciel uznał, że to nie do niego należy uregulowanie zaległości płacowych zakumulowanych przez jego poprzednika, choć odziedziczył po nim także duże zapasy.

W marcu 2008 r. pojawiły się kolejne opóźnienia płac. We wrześniu w ogóle przestano wypłacać pensje. W październiku zredukowano czas pracy w fabryce do trzech dni w tygodniu. W listopadzie zaplanowano zwolnienia i naciskano na robotników, by podpisywali dobrowolne rezygnacje. Wielu młodych się zgodziło, nie widząc dla siebie przyszłości w zakładzie. Pozostali w ten sposób starsi pracownicy, którzy spędzili w fabryce większość swego życia.

Kiedy robotnicy przyszli do pracy 20 stycznia, znaleźli notatkę oznajmiającą, że księgowość i kasy zostały przeniesione do innego miasta. Natychmiast zebrał się tłum i ruszył na okupację budynku zarządu, gdzie obecnie robotnicy prowadzą kampanię przeciwko zamknięciu fabryki.

2 lutego powstała Rada Robotnicza i rozpoczęła okupację zarządu. To nowe, samorządne ciało, pod przewodnictwem wykwalifikowanego spawacza, Leonida Niemczoka, żąda wypłaty zaległych pensji przez właściciela i rząd, zajęcia konta bankowego Olejnika, i tego, by rząd zapewnił, że fabryka pozostanie otwarta. 3 lutego robotnicy przemianowali fabrykę na „państwowy zakład budowy maszyn Chersoń”.

Następnego dnia interweniowały władze miasta, pojawiając się, by rozmawiać z robotnikami w fabrycznej sali konferencyjnej. Burmistrz rozpoczął od wyrazów „solidarności” z pracownikami. Twierdził, że ma plan, nie przedstawił jednak żadnych szczegółów. Znalazłszy się pod naciskiem, obiecał odłożyć  2 miliony hrywien z funduszu socjalnego miasta na pensje dla pracowników. Robotnicy odrzucili tę propozycję. Po pierwsze, pokryłoby to zaledwie połowę zaległości płacowych. Po drugie, jak twierdzili robotnicy, fundusz socjalny miał pomagać innym ludziom pracy, a nie chcieli by ich problemy rozwiązywane były kosztem innych.

W sobotę 7 lutego miał miejsce wielki marsz solidarnościowy. Wzięło w nim udział tysiąc osób razem z wieloma przedstawicielami lokalnej młodzieży; dołączyli również mieszkańcy i związki zawodowe z innych miast. Na czele marszu szli liderzy rady robotniczej, działacze lewicowi (w tym członkowie CWI) i studenci z uniwersytetu w Symferopolu.

Robotnicy nieśli tabliczki z hasłami: “Niech oligarchowie zapłacą za kryzys”, „Pensje i kontrola nad fabryką dla robotników”; „Nie oczekujemy już cudów, sami przejmiemy fabrykę”, „Dzisiaj Chersoń, jutro cała Ukraina”. W odpowiedzi na banały ze strony polityków z partii takich, jak np. Partia Komunistyczna, główne hasło marszu głosiło: „Nie zadowalajcie się ochłapami, kontynuujcie strajk”.

Pośród mówców byli związkowcy z innych miast. Jeden z nich proponował wybory nowego zarządu fabryki i wynajęcie załogi technicznej w celu przygotowania zakładu do produkcji. Jak sam mówił, jeżeli robotnicy żądają nacjonalizacji, potrzeba dyskusji o tym, jak fabryka będzie zarządzana – przez samych robotników.

Prosimy o przysyłanie wyrazów poparcia i solidarności na poniższy adres, zaznaczając, że dowiedzieliście się o okupacji za pośrednictwem CWI.

\n Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Kopie wiadomości do Wiki Antonowej (CWI na Krymie)

\n Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

artykuł ukazał się na stronie Komitetu na rzecz Międzynarodówki Robotniczej, www.socialistworld.net

 

Źródło: wladzarobotnicza.pl strona Grupy na rzecz Partii Robotniczej 

 
W społeczeństwach klasowych klasy panujące wypierają się tego, że panują.
Louis Althusser
Reklama